Wszystko dzięki słabemu sercu burmistrza Adama Adamczyka, któremu elektrowstrząsy ratują życie na co dzień.
Urządzenie zamknięte jest w małej, ogólnodostępnej skrzynce. Dla ratowania życia może je wziąć każdy. O zabraniu defibrylatora informuje alarm. W obsłudze jest niezwykle łatwe. Po włączeniu grzecznie się wita i po kolei mówi, co należy robić. Daje też dyspozycje, kiedy użyć elektrowstrząsu. (PAP)
Źródło artykułu: 