Dwu członków załogi samolotu Turbo Commander zginęło na miejscu. Przy jednym z nich znaleziono kolumbijski paszport.
Policja i wojsko wydobyły z wraku ponad tysiąc pakietów z narkotykiem; ich zdaniem w samolocie znajdowała się tona białego proszku.
Mimo że samolot leciał bardzo nisko by uniknąć namierzenia go przez radary, został wykryty przez systemy radarowe Hondurasu i Gwatemali. Dopiero nad Meksykiem został przechwycony przez siły lotnicze. Do katastrofy doszło w trakcie pościgu.
Źródło artykułu: 