Śmigłowiec opuścił szpital w piątek po południu, kiedy nagle pojawiły się problemy techniczne i pilot postanowił wylądować zaledwie 5 km od lotniska.
W czasie katastrofy zginął 43-letni pilot oraz dwóch pasażerów - pielęgniarz i pomocniczy pracownik medyczny - poinformował Russ Spray, prezes Rocky Mountain Holding Corp., firmy, do której należała maszyna.(miz)