Ratownikom pozostało strzec czerwonej flagi (bo teraz czerwona, a nie czarna, oznacza zakaz kąpieli). Organizatorzy przedsięwzięcia plują sobie w brodę, bo gdyby nazwali kąpielisko "zwyczajowym miejscem do kąpieli", kłopotliwe wymagania dałoby się obejść - pisze gazeta. (PAP)
Źródło artykułu: 