Większość protestujących, wśród których było wiele studentów, działaczy związkowych i bezrobotnych, popierała Kerry'ego. Krytykowali wojnę w Iraku i politykę gospodarczą Busha.
Wznoszono okrzyki "Kerry, Kerry, Kerry !" oraz "Czego chcemy ? Pracy".
Demonstracja odbyła się spokojnie w niemal karnawałowej atmosferze. Nie doszło do starć z policją ani do aresztowań.
Demonstranci nieśli 76 małych trumien, po 1 dla każdego amerykańskiego żołnierza zabitego we wrześniu w Iraku.
Zwolennicy Busha byli nieliczni.