Podobne wstrząsy stosuje się przy terapii uszkodzonych mięśni. Według przedstawiciela MadCatz, Bioforce idealnie nadaje się do wszelkiego typu gier z elementami walki. Jak to działa? Gracz zakłada na przedramiona dwie elektrody (generujące prąd o natężeniu 16 miliamperów), które - w momencie otrzymania od komputera odpowiedniego sygnału - powodują wstrząs. Mechanizm elektrowstrząsów jest sprzężony z technologią ForceFeedback - drgania samego kontrolera potęgują odczucia gracza. (uSy)(4D)
Joystik, który "kopie"?
Kontroler do gier serwujący użytkownikowi niewielką dawkę elektrowstrząsów to nowy projekt amerykańskiej firmy Mad Catz. Bioforce, bo taką nazwę nosi nowatorskie urządzenie, będzie w trakcie gry delikatnie dozować elektrowstrząsy. Nie sprawią one bólu, jednak będą wystarczająco silne, by wywoływać delikatne skurcze mięśni i powodować chwilową utratę kontroli gracza nad sterowaniem.