Sygnały Dnia: Dziś naszym gościem jest szef Klubu Parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, poseł Jerzy Szmajdziński. Dzień dobry.
Jerzy Szmajdziński: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.
Kogo Sojusz desygnuje do sejmowej komisji śledczej badającej wszystkie przypadki (cytuję) "patologicznych kontaktów służb specjalnych i mediów w latach 1990-2006"?
- Po pierwsze będziemy przeciwni powołaniu takiej komisji, a jeśli pakt stabilizacyjny to przegłosuje, to wtedy podejmiemy decyzję. Jest kilka osób, które na pewno mają kwalifikacje. Uważamy ten pomysł za zły. To są igrzyska i to wcale nie chodzi o ochronę dziennikarzy i mediów, jak mówi pan Kurski, to chodzi o to, żeby zwiększyć polityczne wpływy w mediach Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli ktoś ma się zainteresować związkami służb specjalnych z mediami, to jest Komisja ds. Służb Specjalnych, która powinna się tym zainteresować, zaczynając od sprawy dziennikarzy Rzeczpospolitej, która została niedawno opisana.
Czyli nie wierzy pan w zapewnienia, że przedmiotem aktywności komisji będą nie dziennikarze, ale służby specjalne.
- Będą dziennikarze, będą wydawcy i będą igrzyska, które będą polegały na tym, żeby pokazywać, jakie to tajemnicze niby związki są wydawców, właścicieli mediów ze światem biznesu, co oczywiste, bo przecież reklamy, reklamodawcy są, istnieją i w sumie będzie to szkodzić mediom, nie będzie pomagać to wzmacnianiu mediów. Media same są w stanie się oczyścić i przecież czynią to stale. Nie ma potrzeby ingerencji innej władzy aż w taki sposób w świat mediów.