Osoby reprezentujące różne dziedziny życia zostały jednodniowymi szefami działów dziennika zgodnie z wykonywanym zawodem i zainteresowaniami. Do redakcji przyszli przygotowani i proponowali tematy, które przedstawili dziennikarzom.
Jak pisze "Fakt" minister Andrzej Raczko uczestniczył na każdym etapie powstawania stron ekonomicznych - nie przepuścił nawet dyrektorowi artystycznemu pisma. Michał Wiśniewski szef działu "Ludzie" wymyślił ranking wydarzeń mijającego roku. Trener Kazimierz Górski, w "Fakcie" oczywiście kierownik "Sportu", sprowokował rozmowę na temat Andrzeja Niedzielana. Legendarny szkoleniowiec jest przeciwny przeprowadzce piłkarza do Holandii.
Poseł Jan Rokita okazał się jednym z najbardziej zaangażowanych redaktorów. Plonem jego pracy jest m.in. felieton, który gazeta zamieściła na drugiej stronie. Rokita polemizuje w nim z ministrem finansów Andrzejem Raczko. Poseł uważa, że podatki w poważnej części idą na pensje ludzi zatrudnianych przez państwo.
"Redagowanie gazety to wciągające i spokojniejsze od polityki zajęcia" - powiedział Rokita, a na odchodnym zwrócił się do redaktorów "Faktu": "Może ja zastanowię się nad zmianą zawodu... Weźmiecie mnie do gazety?" Gazeta nie informuje czy przyjęto propozycję. (PAP)