Jak hartował się Miodowicz

Sprawa Anny Jaruckiej nie jest pierwszą w
przeszłości płk. Konstantego Miodowicza, która posłużyła do
pogrążenia jego przeciwników politycznych - pisze "Trybuna".

Dziennik przypomina, że kilka lat temu obecny polityk Platformy Obywatelskiej oskarżył byłego wiceszefa Urzędu Ochrony Państwa Adama Tarachę o inwigilowanie opozycji. Ten oddał sprawę do sądu, co skończyło się dla posła PO porażką. Tutaj też, jak przy Jaruckiej, pojawił się tajemniczy pośrednik i płk Wojciech Brochwicz.

Świadek Brochwicz i tajemniczy pośrednik także wtedy nie pomogli Miodowiczowi, który musiał publicznie przeprosić Tarachę. Podczas procesu Taracha zastanawiał się, skąd się wzięły oskarżenia Miodowicza. Sugerował, iż są one zasłoną dymną mającą odwrócić uwagę mediów od pojawiających się zarzutów pod adresem Miodowicza o inwigilowanie polityków innych opcji politycznych. Bowiem w 1997 r. przez prasę przewaliły się podejrzenia, jakoby kontrwywiad pod wodzą Miodowicza prowadził działania dezintegracyjne wobec prawicy i lewicy - zaznacza "Trybuna".

W grudniu 1991 r. świadek Miodowicza w procesie Taracha - Brochwicz wraz z grupą oficerów UOP wybrał się do Moskwy na rozmowy z rosyjskimi specłużbami na temat tzw. moskiewskiej pożyczki udzielonej PZPR przez KPZR. Według Leszka Millera, Brochwicz miał też inną misję - wynegocjowanie z rosyjskimi specsłużbami porozumienia dotyczącego organizacji wspólnych przedsięwzięć wymierzonych w polską lewicę.

Politycy SLD zarzucali w połowie lat 90. kontrwywiadowi, że przy okazji sprawy tzw. moskiewskiej pożyczki prowadzono przeciwko nim operację "Pamela". Tygodnik "Nie" pisał natomiast o operacji "Samba" rozpracowywania Jerzego Urbana i jego pisma, oraz "Kosa", gdzie na warsztat wzięto Samoobronę.

Miodowicz był jednym z "bohaterów" tzw. afery Olina, po której musiał odejść z urzędu. Trafił potem do Sejmu, gdzie w Komisji ds. Służb Specjalnych kontrolował swoich niedawnych kolegów z UOP. W okresie koalicji AWS-UW zapisał się w pamięci jako wyjątkowo zaangażowany obrońca ówczesnego szefa urzędu płk. Zbigniewa Nowka, który przy pomocy innego pułkownika Krzysztofa Szwedowskiego całkowicie podporządkował sobie UOP. Po odejściu z urzędu Szwedowski dostał posadę wiceprezesa NIK. Nadzorował najważniejsze kontrole przeprowadzane przez NIK. Należał do jastrzębi bezpardonowo walczących z rządzącą lewicą - podkreśla dziennik.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Tragiczne powodzie w Afganistanie. Co najmniej 17 ofiar
Tragiczne powodzie w Afganistanie. Co najmniej 17 ofiar
Tragiczny wypadek. 40-latek uderzył w drzewo i dachował
Tragiczny wypadek. 40-latek uderzył w drzewo i dachował
Bolsonaro opuścił szpital. Został przywieziony z powrotem do więzienia
Bolsonaro opuścił szpital. Został przywieziony z powrotem do więzienia
Protesty rozlewają się w Iranie. Są ofiary
Protesty rozlewają się w Iranie. Są ofiary
Blef przeciw Kremlowi. Ukraiński wywiad ograł Rosjan
Blef przeciw Kremlowi. Ukraiński wywiad ograł Rosjan
Zamiecie na Dolnym Śląsku. IMGW ostrzega
Zamiecie na Dolnym Śląsku. IMGW ostrzega
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Dramat u wybrzeży Gambii. Utonęło siedmiu migrantów
Dramat u wybrzeży Gambii. Utonęło siedmiu migrantów
Trump komentuje plotki o swoim zdrowiu. "Mam makijaż"
Trump komentuje plotki o swoim zdrowiu. "Mam makijaż"
Śnieżyca uderzyła ponownie. Paraliż na północy
Śnieżyca uderzyła ponownie. Paraliż na północy
Pościg Amerykanów za tankowcem. Rosjanie domagają się zaprzestania
Pościg Amerykanów za tankowcem. Rosjanie domagają się zaprzestania
Nasila się hejt wobec Ukraińców. Żurek reaguje
Nasila się hejt wobec Ukraińców. Żurek reaguje