Odlot szefa polskiej dyplomacji opóźnił się z powodu awarii rządowego samolotu "Jak 40", .
W samolocie, który przygotowywał się do startu na warszawskim lotnisku Okęcie, nie można było uruchomić silników. Inny, sprawny samolot tego samego typu został podstawiony polskiej delegacji rządowej dopiero po pewnym czasie. (mp)