"Żądamy od rządu i narodu tureckiego zaprzestania wysyłki, przez punkty graniczne, sprzętu wojskowego i pomocy dla sił amerykańskich w Iraku" - głosi komunikat radykalnej grupy, którego autentyczność, jak pisze AFP, jest niemożliwa do zweryfikowania.
"Nie chcemy przelewu krwi, ale jeśli nie odpowiecie pozytywnie na nasze żądanie... zapłacicie za to cenę" - czytamy.
AFP przypomina, że ta sama grupa groziła niedawno żołnierzom salwadorskim w Iraku "piekłem", jeśli ich rząd wyśle nowe oddziały do tego kraju.
Co najmniej sześciu obywateli tureckich zostało uwięzionych w Iraku w charakterze zakładników. Kilku innych Turków, w większości kierowców ciężarówek, zostało porwanych a następnie uwolnionych.
W piątek katarska telewizja Al-Dżazira poinformowała o śmierci dwóch tureckich zakładników, ale Ankara nie potwierdziła na razie tej wiadomości. Gdyby informacja okazała się prawdziwa, liczba zabitych tureckich zakładników w Iraku wzrosłaby do trzech.