Inwazja w Normandii

6 czerwca 1944 roku odbyła się największa operacja morsko-desantowa w dziejach świata

1 z 10To największa inwazja w dziejach świata - zdjęcia

Obraz
© Wikimedia Commons

Dokładnie 68 lat temu, 6 czerwca 1944 roku, na plażach Normandii miała miejsce największa operacja morsko-desantowa w dziejach świata. Dzień rozpoczęcia lądowania na plażach okupowanej Francji opatrzono kryptonimem D-Day ("Dzień D") - była to jedynie pierwsza faza zakrojonej na szeroką skalę Operacji Overlord, której celem było utworzenie tzw. drugiego frontu walki z nazistowskimi Niemcami w zachodniej Europie.

Już od 1942 roku Józef Stalin wywierał presję na przywódców aliantów, by odciążyli wykrwawione armie Związku Radzieckiego zmuszając III Rzeszę do walki na dwóch frontach. Jednak trudność i rozmach takiego przedsięwzięcia, wymagającego długich i żmudnych przygotowań, spowodował, że operację można było bezpiecznie przeprowadzić dopiero w połowie 1944 roku.

Na zdjęciu: żołnierze amerykańscy lądują na plaży Omaha, jednym z pięciu rejonów inwazji w Normandii. (wp.pl/tbe)

2 z 10Długie przygotowania

Obraz
© Wikimedia Commons

Operacja wymagała bezprecedensowego wysiłku logistycznego. Od kwietnia 1942 roku do Wielkiej Brytanii przerzucono z USA 1,5 mln żołnierzy oraz dziesiątki tysięcy ton sprzętu, żywności i innych zapasów potrzebnych do prowadzenia wojny.

Jednocześnie aliancki wywiad rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę akcję dezinformacyjną, która miała wprowadzić wroga w błąd co do prawdziwej lokalizacji inwazji. Dzięki szeregowi podjętych działań, strona niemiecka łącznie z Hitlerem do końca wierzyła, że lądowanie nastąpi w rejonie Pas-de-Calais, gdzie kanał La Manche był najwęższy.

Na zdjęciu: jeden z brytyjskich portów w czasie przygotowań do inwazji.

3 z 10Potężne siły inwazyjne

Obraz
© Wikimedia Commons

Do przeprowadzenia operacji zgromadzono gigantyczne siły - w sumie prawie 17 tys. samolotów, kilka tysięcy okrętów, a łączne siły ekspedycyjne liczyły prawie 3 mln żołnierzy, nie wspominając o ogromnej ilości czołgów, artylerii, samochodów i innego sprzętu.

Początkowo lądowanie miało się odbyć 5 czerwca, ale z powodu utrzymującej się złej pogody przesunięto je o jeden dzień. W nocy, żeby zabezpieczyć flanki wojsk inwazyjnych, w rejonie operacji zrzucono trzy dywizje powietrznodesantowe (dwie amerykańskie i jedną brytyjską). Trzon uderzenia stanowiło siedem dywizji, które lądowały na pięciu plażach opatrzonych kryptonimami: Utah, Omaha (Amerykanie), Gold, Sword (Brytyjczycy) i Juno (Kanadyjczycy). W sumie pierwszego dnia przez kanał La Manche przerzucono prawie 160 tys. żołnierzy.

Na zdjęciu: wojska inwazyjne już po opanowaniu plaży Omaha.

4 z 10Panowanie na morzu i w powietrzu

Obraz
© AFP

Do przeprowadzenia tak potężnej inwazji zgromadzono największą flotę w dziejach, która łącznie z łodziami desantowani liczyła prawie 7 tys. jednostek. Lądowanie poprzedzono silnym bombardowaniem północnego wybrzeża Francji, Belgii i Holandii, w którym udział wzięło ponad 10 tys. samolotów.

Na zdjęciu: flota inwazyjna na wodach kanału La Manche.

5 z 10Przygotowanie ogniowe

Obraz
© Wikimedia Commons

Przed samą inwazją rozległy się potężne działa okrętów wojennych, których ostrzał miał zmiękczyć niemieckie linie obronne i wspomóc lądujących na plażach alianckich żołnierzy.

Na zdjęciu: USS Nevada wspiera ogniem artyleryjskim oddziały desantowe lądujące na plaży Utah.

6 z 10Lądowanie na plażach

Obraz
© Wikimedia Commons

Najkrwawsze walki rozegrały się na plaży Omaha - najlepiej ufortyfikowanym i najsilniej bronionym rejonem Normandii. Łącznie straty amerykańskie wyniosły tutaj przeszło trzy tysiące zabitych i rannych. Na pozostałych plażach walki nie były aż tak zacięte, a alianckie siły albo nie napotykały silniejszego oporu albo stosunkowo szybko przełamywały linie obronne wroga.

Na zdjęciu: zdjęcie lotnicze plaży Omaha w czasie lądowania żołnierzy amerykańskich.

7 z 10Sukces sił sprzymierzonych

Obraz
© Wikimedia Commons

Ostatecznie pierwsza faza lądowania zakończyła się sukcesem, udało się utworzyć przyczółki, z których miało wyjść alianckie uderzenie. Mimo prób kontrataków przez stronę niemiecką w następnych dniach, siłom sprzymierzonym udało się umocnić własne pozycje.

Na zdjęciu: brytyjscy żołnierze na plaży Sword.

8 z 10Trudności logistyczne

Obraz
© Wikimedia Commons

Tymczasem u wybrzeży Normandii pojawiły się wcześniej przygotowane dwa sztuczne porty, z których jeden został zniszczony przez silne sztormy. Przez drugi przechodziło 9 tys. ton zaopatrzenia dziennie i był to główne źródło dostaw do czasu opanowania portu w Cherbourgu.

Do 11 czerwca za pośrednictwem sztucznego portu oraz bezpośrednio na plażach Normandii wylądowało ponad 320 tys. żołnierzy, prawie 55 tys. pojazdów i 104 tys. ton zaopatrzenia.

Na zdjęciu: transport ludzi i sprzętu przez kanał La Manche.

9 z 10Rozmach operacji

Obraz
© Wikimedia Commons

Ogółem straty sił alianckich na plażach Normandii wyniosły około 10-12 tys. zabitych i rannych. Niemieckie szacuje się na 4-9 tys. ludzi. Ponadto alianci utracili podczas inwazji 127 samolotów, 24 okręty wojenne i 35 innych jednostek, 120 kolejnych zostało uszkodzonych.

Na zdjęciu: kanadyjscy żołnierze na plaży Juno

10 z 10Bitwa o Normandię

Obraz
© AFP

Lądowanie na plażach okupowanej Francji było jedynie preludium do zaciętych walk nazywanych bitwą o Normandię. Chwalebną kartę w tych zmaganiach zapisała polska 1 Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka, która odegrała znaczącą rolę w przełomowej bitwie pod Falaise w sierpniu 1944 roku - rozbito w niej poważną część sił niemieckich, co pozwoliło na wyzwolenie Paryża i wypchnięcie hitlerowskich wojsk poza linię Sekwany.

Na zdjęciu: amerykańscy żołnierze lądujący na plaży Omaha.

(wp.pl/tbe)

Wybrane dla Ciebie