W październiku inflacja wyniosła 4,5%. To oznaczało niewielki wzrost w stosunku do 4,4% we wrześniu, jednak na Radzie Polityki Pieniężnej nie zrobiło to wrażenia. Jej członkowie większą uwagę zwracali na kurs złotego i wyniki gospodarki. Tym bardziej więc inwestorzy i analitycy nie ekscytują się danymi o inflacji w listopadzie, które dzisiaj opublikuje GUS.
Tylko część specjalistów - np. Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK - spodziewa się inflacji w wysokości 4,5%. Jednak, jak wynika z większości prognoz, inflacja spadnie do 4,4%. Na dodatek ekonomiści i inwestorzy zaczynają już odliczać miesiące do pierwszej redukcji stóp - podkreśla "Parkiet". (PAP)