Jest to lepszy wynik niż spodziewali się analitycy. Najbardziej pesymistyczne prognozy mówiły o wzroście inflacji do 4%.
Iwona Pugacewicz-Kowalska z banku PeKaO SA powiedziała, że w styczniu najbardziej podrożały ceny żywności, napojów bezalkoholowych i wyrobów tytoniowych. Kolejnym źródłem wzrostu cen były podwyżki związane z opłatami komunalnymi, dostawą zimnej wody, wywozem śmieci. Większe są też opłaty za energię elektryczną i przejazdy komunikacją miejską.
Iwona Pugacewicz-Kowalska podkreśliła, że są to podwyżki z reguły wprowadzane na początku roku i zazwyczaj jednorazowo.
Dane dotyczące inflacji pokazują poza tym, że w naszej gospodarce nie ma wewnętrznej presji inflacyjnej, a jedyne źródło wzrostu cen pochodzi z podwyżek bądź sezonowych bądź związanych z regulacjami administracyjnymi.(ck)