W domu chorego zebrała się cała rodzina - adwokaci Suharto wystąpili również do prokuratury o umożliwienie przyjazdu do siedziby b. prezydenta jego ulubionego syna Hutomo Mandali Putry, znajdującego się obecnie w policyjnym areszcie.
Suharto rządził Indonezją przez 32 lata - odszedł w niesławie, wśród oskarżeń o korupcję, w latach kryzysu finansowego w 1998 r. W ostatnim czasie sąd najwyższy Indonezji zadecydował, iż były prezydent jest zbyt chory by odpowiadać przed sądem na serię zarzutów o sprzeniewierzenie znacznych funduszy.
Zdaniem mediów, w czasie swych rządów generał zgromadził fortunę 30-45 mld dolarów. Prokuratura, prowadząca sprawę, nigdy jednak nie dotarła do kluczowych dokumentów, mogących potwierdzić tego rodzaju informacje. Przed sądem schorowany Suharto miał odpowiadać tylko na zarzut sprzeniewierzenia 550 mln dolarów z kont fundacji charytatywnych, którymi kierował. (ajg)