Rzucił go muzułmański bojownik, który chciał zaatakować policyjny patrol. Granat chybił jednak celu i wybuchł na drodze w pobliżu targu.
Żadna z muzułmańskich organizacji walczących o oderwanie Kaszmiru od Indii nie przyznała się do ataku. O wspieranie tych ugrupowań Indie oskarżają Pakistan. Islamabad zaprzecza, by zapewniał wsparcie muzułmańskim rebeliantom. Twierdzi, że wspiera ich jedynie politycznie, w - jak to określają pakistańskie władze - prawomocnej walce o wolność mieszkańców Kaszmiru. (mk)