Aż 40% internautów przyznaje, że rezygnuje z zakupu lub wprost przeciwnie decyduje się na niego pod wpływem opinii znalezionych w internecie. Firmy z tego korzystają i coraz częściej zatrudniają wirtualnych klientów. Płacą im za wychwalanie ich produktów w sieci. Taka działalność dorobiła się już nawet swojej nazwy – amplifying (z ang. wzmacniający).
Jak tłumaczy na szkoleniach z roli mediów społecznościowych dyrektor jednej z agencji PR, amplifyierzy muszą prowadzić wiarygodny dialog z potencjalnymi klientami i wykazywać się ekspercką wręcz wiedzą na temat produktu.