Ikony i obrazy były ukryte w wysuwanej hydraulicznie podwójnej podłodze BMW. Celnicy mówią, że ikony i obrazy „wyjechały jak na taśmie”.
36-letni mężczyzna i 33-letnia kobieta mówili, że chcą jechać do Włoch. Kraj ten znany jest z dużego rynku kolekcjonerskiego.
Celnicy mówią, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić, skąd pochodzą ikony i czy zostały skradzione. Nie znana jest też jest ich wartość.
Policja będzie prowadzić dochodzenie w tej sprawie.