"I oto miałem sen"...
Powrót "Olka"...
"I oto miałem sen" - zobacz zdjęcia z powrotu "Olka"
W sobotę Aleksander Kwaśniewski na konwencji SLD hucznie ogłosił kandydaturę Jerzego Szmajdzińskiego na prezydenta. - I oto miałem sen, że ludzie lewicy znów są razem! - zaczął przemówienie były prezydent, nawiązując do przemówienia Martina Luthera Kinga. "I oto miałem sen..." - pojawiło się jeszcze kilka razy. Na konwencję zaproszono Leszka Millera i Jerzego Oleksego. Było podniosła atmosfera. - Koleżanki, koledzy, powstańmy, powstańmy, zbliżcie się do mnie! - nawoływał Kwaśniewski.
Nowe logo, nowy członek SLD?
Leszek Miller - po założeniu wcześniej własnej partii i romansie z Samoobroną - znów chce zostać członkiem SLD. Starał się przypodobać dawnym kolegom ("Lewica bez SLD jest niczym") i Szmajdzińskiemu ("Jest smukły jak Obama, stanowczy jak Merkel, opanowany jak Putin"). Kwaśniewski powiedział, że "oto miał sen, że syn marnotrawny wraca na łono...". Domyślamy się, że chodzi o łono partii.
"Zwyciężymy, bo mamy rację!"
Wicemarszałek sejmu, b. szef MON Jerzy Szmajdziński był zadowolony ze wsparcia Aleksandra Kwaśniewskiego. Poprosił go, by został szefem komitetu wyborczego.
"Powstańmy, powstańmy!"
Pod koniec podniosłego przemówienia Aleksandra Kwaśniewskiego atmosfera była podniosła niczym na zjeździe KC PZPR. "Możemy zwyciężyć, tylko musimy sobie zaufać!" - nawoływał były prezydent. Głośno rozbrzmiewała muzyka Vangelisa z filmu "Rydwany ognia". Jeden z działaczy opanował mównicę i zaśpiewał byłemu prezydentowi "Sto lat". Z entuzjazmem krzyczał "Ole, Olek Kwaśniewski!".
"Bądźmy wielkoduszni!"
Symboliczny uścisk dłoni Jerzego Oleksego i Aleksandra Kwaśniewskiego. W przemówieniu były prezydent mówił o "synu zbyt gadatliwym, który zaczął mówić do rzeczy", co wywołało śmiech wśród członków SLD. Konwencję zorganizowano w Warszawie.
"Bądźmy wielkoduszni! Aleksandrze, pójdź tą drogą!"
"Jurek się waha" - powiedział Aleksander Kwaśniewski o Oleksym. On apelował o wyrozumiałość kolegów partii, który ostro skrytykował w głośnej rozmowie z Gudzowatym. Czy teraz nastanie era przyjaźni? Czemu nie zaproszono Cimoszewicza czy Marka Belki?