Pique potwierdził, że jeden z pilotów-samobójców biorących udział w ataku na amerykańskie obiekty, Mohamed Atta, w tym roku przebywał co najmniej dwa razy na terytorium Hiszpanii. Terrorysta przylatywał z Miami do Madrytu, miał ważną wizę amerykańską i pozwolenie na pobyt w Niemczech. Jeden z obywateli hiszpańskich poznał Mohameda Atte w lipcu, w znanym hotelu w miejscowości Salou, na Costa Dorada. Policja sprawdza ten ślad.
Minister przypomniał, że w czerwcu policja hiszpańska zatrzymała w Alicante, w Walencji, prawą ręke Bin Ladena a zarazem szefa operacyjnego organizacji "Baza", Muhameda Bensakhrie. (pn)