Biuro prasowe prezydenta miasta poinformowało, że sprawa jest dla nas bardzo istotna, dlatego wynajęto dwóch adwokatów i dwie kancelarie - szczecińską i poznańską. Po dwóch dniach okazało się, że poznańska firma nic nie wie, że wynajął ją prezydent Marian Jurczyk - podaje "Głos Szczeciński". Na razie starczą nam prawnicy szczecińscy - powiedziała Katarzyna Domagała, rzecznik prasowy prezydenta. Być może w przyszłości poprosimy inne kancelarie o doradztwo lub opinię.
Głównym prawnikiem reprezentującym miasto przed sądem ma być adw. Marek Mikołajczyk. W 2002 roku władze Szczecina zawarły z nim umowę. Za udział w końcowych negocjacjach z Mat Trade i reprezentowanie nas przed sądem polubownym, a potem sądem okręgowym miał otrzymać 110 tys. zł. Kwota jest szokująca dla przeciętnego szczecinianina, ale jak twierdzą inni adwokaci - zupełnie przeciętna, jak na pracę, którą Mikołajczyk wykonał - informuje "Głos Szczeciński". To nie Marian Jurczyk podpisywał tę umowę - dodaje Katarzyna Domagała. Miasto wypłaciło na razie 55 tys. zł Drugie tyle będzie wypłacone po oddaleniu wszystkich roszczeń. (PAP)