Protestujący domagają się wyznaczenia zakładu, który przejmie ich jako następca prawny dotychczasowego pracodawcy, a także otrzymania zaległej wypłaty.
Wojewoda podkreślał, że problemem nie był brak pieniędzy, ale zachowanie ciągłości między zakończeniem procesu likwidacji SG Bytom I a stworzeniem nowego podmiotu, który będzie wypłacał świadczenie górnikom.
"To kolejna nadzieja. Przerabialiśmy to już. Kolejne zapewnienie, tylko zapewnienie" - mówił dziennikarzom jeden z górników.