Gołota przed sopockim sądem


Druga rozprawa w procesie Andrzeja Gołoty,
oskarżonego o pobicie przed rokiem w Sopocie mężczyzny, odbyła się
przed tamtejszym Sądem Rejonowym. Zeznawali świadkowie
zdarzenia. Znanemu bokserowi grozi od trzech miesięcy do pięciu
lat więzienia.

Andrzej Gołota w sopockim sądzie
Źródło zdjęć: © PAP | Stefan Kraszewski
Obraz

"Traktuję to bardzo poważnie, jestem. Chodzi o to, żeby pokazać prawdę. Nie uderzyłem tego człowieka" - powiedział bokser dziennikarzom przed wejściem na salę.

Wśród przesłuchiwanych świadków był 30-letni Robert S., który towarzyszył poszkodowanemu Jarosławowi T. oraz jego znajomemu w taksówce w drodze do hotelu po całonocnej imprezie w sopockich lokalach.

"Ja po wyjściu z taksówki od razu udałem się do pokoju, a oni jeszcze płacili rachunek. Po kilku minutach doszły mnie krzyki, że Jarosław został pobity przez Gołotę. Zbiegłem na dół, a on leżał na podłodze przed recepcją. Był w fatalnym stanie, miał poobijaną twarz, krew leciała mu z nosa. Co chwila tracił przytomność. Nie poznawał mnie i mówił 'weźcie pana Gołotę ode mnie'" - relacjonował Robert S.

Zeznał także, że po chwili do hotelu wszedł Gołota. "Zachowywał się spokojnie, jakby nic się nie stało. Zapytał, co się stało, i próbował podejść do pobitego, ale ktoś go powstrzymał" - powiedział świadek. Dodał, że Jarosław T. przed wejściem do taksówki "zataczał się i był średnio pijany".

Według ustaleń prokuratury, 18 października 2002 r. ok. godz. 6:00 Gołota kilkakrotnie uderzył znajdującego się w taksówce Jarosława T. pięściami w głowę, a także go kopnął. 41-letni producent reklam z Warszawy m.in. ze wstrząśnieniem pnia mózgu trafił do szpitala.

W marcu tego roku na rozprawie rozpoczynającej proces Gołota nie przyznał się do pobicia i spowodowania dotkliwych obrażeń u Jarosława T. Przedstawiając swoją wersję wydarzeń powiedział, że kiedy przyjechał pod hotel ze swym kierowcą, na podjeździe stała taksówka, która uniemożliwiała wjazd i zaparkowanie jego auta. Dodał, że po kilku minutach oczekiwania wyszedł z samochodu i zapytał taksówkarza, czemu nie odjeżdża.

"Taksówkarz pokazywał, że w samochodzie coś się dzieje. Podszedłem i zobaczyłem pasażera. Leżał, a głowę miał na siedzeniu kierowcy. Kiedy się schyliłem, zostałem kopnięty w twarz. To był celny cios. Po kopnięciu miałem od wewnątrz rozciętą wargę i dziąsło" - opowiadał Gołota.

Przyznał, że pod wpływem odruchu "wpadł" do taksówki i chciał się zrewanżować Jarosławowi T., ale nie miał możliwości, by to zrobić, bo w taksówce było za mało miejsca. "Trafiłem go może raz w nogę (...) Zniszczyłem taksometr i coś jeszcze" - mówił w marcu przed sądem Gołota.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Tajemnicze zaginięcie amerykańskich żołnierzy w Maroku. Służby w akcji
Tajemnicze zaginięcie amerykańskich żołnierzy w Maroku. Służby w akcji
Nie będzie już tak ciepło jak w majówkę. Zobacz prognozę na 16 dni
Nie będzie już tak ciepło jak w majówkę. Zobacz prognozę na 16 dni
Prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji. W sieci kpiny
Prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji. W sieci kpiny
Tragedia w majówkę na jeziorze. Sternik usłyszał zarzut
Tragedia w majówkę na jeziorze. Sternik usłyszał zarzut
Nawrocki zaproponował zmiany w Konstytucji. Szef MON stanowczo reaguje
Nawrocki zaproponował zmiany w Konstytucji. Szef MON stanowczo reaguje
"Nosiciel Kalibrów zniszczony". Zełenski chwali się sukcesem
"Nosiciel Kalibrów zniszczony". Zełenski chwali się sukcesem
Tragedia na kanale La Manche. Nie żyją dwie kobiety
Tragedia na kanale La Manche. Nie żyją dwie kobiety
Katastrofa w Teksasie. Zginęła sportowa drużyna
Katastrofa w Teksasie. Zginęła sportowa drużyna
Szubienica na torcie izraelskiego ministra. Szokujący prezent
Szubienica na torcie izraelskiego ministra. Szokujący prezent
"Trzeba powiedzieć temu dość". Nawrocki domaga się zmian w konstytucji
"Trzeba powiedzieć temu dość". Nawrocki domaga się zmian w konstytucji
Spór o NATO i wojska USA. Gorąca debata w studiu
Spór o NATO i wojska USA. Gorąca debata w studiu
Przyłębska, Jurek, Legutko. Prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji
Przyłębska, Jurek, Legutko. Prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji