Prof. Paweł Bożyk, który przez osiem lat był doradcą ekonomicznym Gierka, opowiedział w "Super Expressie", że ciągu kilku lat poszło na program atomowy kilka miliardów złotych. - Gierek chyba uwierzył, że możemy przybliżyć się do potęg światowych, jeśli idzie o moc atomową - mówił.
Kaliski próbę jądrową chciał przeprowadzić w specjalnie wybudowanej w Bieszczadach sztolni. W tym czasie Sowieci dowiedzieli się o polskich badaniach nad bombą. Ale podobno przyjmowali to ze stoickim spokojem. Jednak potem zginął w wypadku samochodowym. Wraz z jego śmiercią umarł sen o potędze nuklearnej PRL.