Pilot posadził maszynę na pierwszym placu, który rzucił mu się w oczy - obok zespołu szkół na osiedlu Bratkowice. Gdy generał zorientował się, że nie witają go wojskowi, lecz zdziwione twarze dzieci w oknach, śmigłowiec po kilku minutach poderwał się w górę i wylądował we właściwym miejscu, czyli na stadionie łowickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Gen. Dębski wizytował łowicką składnicę wojskową I Bazy Materiałowo-Technicznej, która brała udział w ćwiczeniach na wypadek ataku terrorystycznego...(PAP)
Źródło artykułu: 