Foto-Bond Story cz.1
Foto-Bond Story cz.1, inspirowane prawdziwymi wydarzeniami
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Po spotkaniu na najwyższym szczeblu, premier odetchnął świeżym powietrzem. Na zdjęciu cudem uchwycona przez fotografa myśl premiera o samotnym locie do Brukseli.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Dobry humor i optymizm nie opuszczały premiera, na konferencji prasowej wręcz promieniał.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Tymczasem, po otrzymaniu informacji o braku miejsc w samolocie, prezydent nie krył uczuć.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
"Polecę do Brukseli czy tego chcą, czy nie" - pomyślał i pomachał rękami.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Chociaż mina zdradzała złe przeczucie, dłoń - PR-owo wyszkolona - udała optymizm.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Jak donoszą szpiedzy prezydenta: "premier w czarnym garniturze wysiadł z czarnego samochodu, wszystko to wydarzyło się nocą."
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Premier - niczym Bond w chwili słabości - skamieniał przeszyty grozą, gdy dowiedział się o zamiarze prezydenta, który chce polecieć do Brukseli za wszelką cenę.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Nawet podczas oficjalnej wizyty w Sztokholmie premier nie przestał myśleć o samotnym locie, tam... w przestworzach.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Nadszedł upragniony dzień: prezydent Lech Kaczyński z żoną żegnają odlatującego premiera z tarasu widokowego.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Nie czując powagi sytuacji premier zdrzemnął się w samolocie.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Para prezydencka żegna premiera wzrokiem. Prezydent tymczasem radował się duchu: "jeszcze trochę i sam polecę"
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Był w Brukseli, sam. Chwilę po lądowaniu nie przejmując się konwenansami dał upust radości - zaczął stepować. Radość nie trwała jednak długo.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Prezydent ćwiczył latanie, gdy tylko mógł. Przypomniał sobie sesję zdjęciową za sterami samolotu w "Newsweeku". Wtedy czuł się jak Tom Cruise w "Top Gun".
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Prezydent nie stracił manier, nawet w wynajętym samolocie. Po chwili usiadł i zamówił Martini.
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Prezydent, gdy w końcu dotarł do Brukseli wynajętym samolotem, przyprawiał premiera o zawroty głowy. Nawet Goździkowa nie pomogła...
Foto-Bond Story cz.1 - "Czy leci z nimi pilot?"
Premier mimo wilczych oczu zdradzających czarne myśli, zachował spokój.
Happy End?
Jak w każdej bajce, tak i tutaj jest morał: porozumienie JEST możliwe... Mało tego, porozumienie z uśmiechem na twarzach ;) Premier obiecał, że krzywdy głowie państwa nie zrobi i otoczy go opieką, ale do stołu obrad nie dopuści. C.d. tej telenoweli nastąpi?