"W telewizji właśnie pokazywali 'Świat według Kiepskich', gdy usłyszałam straszny huk, jakby ktoś szafę z okna zrzucił. Nie przypuszczałam, że taki odgłos towarzyszy upadkowi człowieka z dużej wysokości" - opowiada Genowefa Kuchar, mieszkająca na parterze nieszczęsnego wieżowca. Lokatorka z szóstego piętra spadła zaledwie kilka metrów od jej okien...
"Usłyszałam przeraźliwy krzyk i huk. Nie podchodziłam do tej pani, bo się bałam. Ona już się nie ruszała"- mówi 11-letnia Dagmara, która bawiła się w piaskownicy nieopodal.