Były to kserokopie banknotów, powlekane woskiem i tak spreparowane, aby wyglądały na używane i podniszczone. Na pierwszy rzut oka nie wzbudzały podejrzeń.
Oszuści wpadli, gdy jedna ze sprzedawczyń uważniej przyjrzała się wręczanym jej pieniądzom i odmówiła ich przyjęcia.
Mężczyźni natychmiast zapłacili innym, tym razem prawdziwym banknotem, ale sprzedawczyni zanotowała numery rejestracyjne samochodu, którym odjechali i zawiadomiła policję.
Fałszerzom grozi kara do 10 lat więzienia.