Eduard Szewardnadze potwierdził oficjalnie, że podał się do dymisji. Podkreślił, że ustąpił ze stanowiska ze względu na interesy kraju, narodu i dla zachowania spokoju w Gruzji.
Oświadczył też, że nie ma zamiaru wyjeżdżać z kraju. Zostaję w Gruzji, idę do domu – powiedział.
Tak jak było wiadome wcześniej, obowiązki prezydenta po Eduardzie Szewardnadze przejmie jedna z liderek gruzińskiej opozycji, przewodnicząca parlamentu poprzedniej kadencji Nino Burdżanadze. Pani Burdżanadze będzie pełniła tę funkcję do czasu przedterminowych wyborów prezydenckich - zgodnie z konstytucją Gruzji przez 45 dni.