Kilkoro dzieci otrzymało doraźną pomoc lekarską - powiedział nadkomisarz Roman Szeląg z kaliskiej policji. Dodał, że wszystkie dzieci wróciły do domów, a klasy zostały wywietrzone.
Uczniowie, którzy skarżyli się na ból głowy i brzucha na co dzień mają problemy zdrowotne. Lekarze wykluczyli więc, że śmierdząca zabawka mogła być przyczyną dzisiejszych dolegliwości.