WAŻNE
TERAZ

Dotarliśmy do dokumentu ws. Zondy. Rzuca nowe światło na aferę

Erika Steinbach stawia warunki

Przewodnicząca niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach wyraziła gotowość do rezygnacji z wejścia do rady fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" w zamian za rozszerzenie składu tego gremium oraz zwiększenie niezależności fundacji od rządu federalnego - podały niemieckie media.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP | DDP/MICHAEL GOTTSCHALK

- Czynimy krok w kierunku przecięcia tego węzła gordyjskiego - powiedziała Steinbach w rozmowie z "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Minister spraw zagranicznych i szef partii FDP Guido Westerwelle, który blokuje kandydaturę Steinbach, oświadczył z kolei, że "konstruktywnie przyjrzy się" nowym propozycjom rozwiązania sporu wokół muzeum wysiedleń. - Odpowiada mi każde rozwiązanie, które służy temu, aby nasze dobre stosunki z sąsiadami nie ucierpiały - powiedział Westerwelle wieczorem telewizji ZDF.

Według informacji "FAZ" prezydium BdV jednomyślnie zaakceptowało propozycję kompromisu w koalicyjnym sporze o kandydaturę Steinbach do władz muzeum wysiedleń, które powstać ma w Berlinie.

Dla dobra polsko-niemieckich stosunków

Współrządząca Niemcami FDP sprzeciwia się wejściu szefowej Związku Wypędzonych do rady fundacji z obawy przed obciążeniem stosunków z krytyczną wobec Steinbach Polską. Przewodnicząca BdV ma za to poparcie chadeków, szczególnie bawarskiej CSU.

BdV żąda, by w konflikcie tym obrano "drogę rozsądku", która pozwoliłaby "położyć kres niegodnej dyskusji" - podaje "FAZ".

Zgodnie z propozycją Związku liczba jego przedstawicieli w radzie fundacji miałaby zostać zwiększona tak, by lepiej reprezentowali oni regiony niemieckiego osadnictwa oraz wysiedleń. Przysługujące obecnie BdV trzy miejsca w 13-osobowym gremium to "okrutnie mało" jak na 15 milionów wypędzonych - powiedziała Steinbach.

Ponadto członkowie rady mieliby być powoływani bez wpływu rządu federalnego. BdV chce też, by fundacja "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" została wyodrębniona z Niemieckiego Muzeum Historycznego, któremu podlega według obowiązującej ustawy.

W ramach fundacji miałaby się z kolei znaleźć część niemieckiego Archiwum Federalnego, w której zgromadzone są dokumenty dotyczące majątkowych skutków wysiedleń Niemców i losów wysiedlonych (Lastenausgleichsarchiv). Przyszłe muzeum w Berlinie powinno mieć również do dyspozycji całą powierzchnię budynku Deutschlandhaus, by odpowiednio udokumentować losy niemieckich i innych wysiedlonych - uważa BdV.

W przytoczonym przez "FAZ" postanowieniu prezydium Związku Wypędzonych oświadcza, że jeśli rząd zdecyduje się pójść "drogą niedyskryminacji i rozsądku" nie będzie konieczne, by organizację tę reprezentowała w radzie fundacji Erika Steinbach.

- Chodzi o godność naszego Związku i los ofiar - podkreśla BdV.

Według rzecznika Związku we wtorek Steinbach ma wydać oświadczenie w tej sprawie.

Steinbach próbuje zachować twarz

Propozycje BdV skrytykowała posłanka Socjaldemokratycznej Partii Niemiec i członkini rady fundacji Angelica Schwall-Dueren. - Pani Steinbach próbuje zachować twarz, bo zrozumiała, że nie wejdzie do rady (fundacji) "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" - powiedziała.

Zdaniem Schwall-Dueren zmiana ustawy zgodnie z postulatami BdV "możliwa jest teoretycznie, ale w praktyce trudno ją sobie wyobrazić".

- Świadomie przyznano rządowi federalnemu prawo podjęcia ostatecznej decyzji o składzie władz fundacji, by nie znalazły się w niej problematyczne osoby. Rezygnacja z tego prawa w zamian za obietnicę wycofania kandydatury Eriki Steinbach niczego nie rozwiązuje, bo do rady mogłyby wejść inni kłopotliwi członkowie - wyjaśniła Schwall-Dueren.

W jej ocenie nie jest też możliwe zwiększenie liczby przedstawicieli BdV we władzach fundacji, oznaczające w praktyce przyznanie większości przedstawicielom środowisk wysiedlonych.

Propozycje Związku Wypędzonych popiera natomiast CSU. Polityk bawarskiej chadecji i członek prezydium BdV Stephan Meyer powiedział gazecie "Financial Times Deutschland", że ma nadzieję iż minister Westerwelle nie odrzuci tej wyciągniętej dłoni BdV.

Wybrane dla Ciebie
Sakiewicz odpowiada ws. Zondacrypto. "Zawyżone około siedem razy"
Sakiewicz odpowiada ws. Zondacrypto. "Zawyżone około siedem razy"
Poważny wypadek w Latkowie. Dzieci wśród rannych, w akcji LPR
Poważny wypadek w Latkowie. Dzieci wśród rannych, w akcji LPR
Skandal we wrocławskiej parafii. Zakonnik usłyszał zarzuty
Skandal we wrocławskiej parafii. Zakonnik usłyszał zarzuty
Zostawił ciało żony w krematorium dla zwierząt. Pracownik ZOO w Japonii zatrzymany
Zostawił ciało żony w krematorium dla zwierząt. Pracownik ZOO w Japonii zatrzymany
Auto wpadło do zbiornika w żwirowni. Odtworzyli sekundy przed tragedią
Auto wpadło do zbiornika w żwirowni. Odtworzyli sekundy przed tragedią
Wywłaszczenia pod CPK. Mieszkańcy czekają na decyzje i odszkodowania
Wywłaszczenia pod CPK. Mieszkańcy czekają na decyzje i odszkodowania
Alarm rozległ się w całej Ukrainie. Tragiczny bilans ataku Rosjan
Alarm rozległ się w całej Ukrainie. Tragiczny bilans ataku Rosjan
Kto nowym szefem BBN? "Nie będzie to gen. Kowalski"
Kto nowym szefem BBN? "Nie będzie to gen. Kowalski"
Badania pokazały prawdę. To wspomaga wątrobę
Badania pokazały prawdę. To wspomaga wątrobę
Sławomir Cenckiewicz odszedł z BBN. Tyle zarabiał
Sławomir Cenckiewicz odszedł z BBN. Tyle zarabiał
Pierwszy towar przywozili w plecakach. Perfumeria znika po 30 latach
Pierwszy towar przywozili w plecakach. Perfumeria znika po 30 latach
Morawiecki o sporach w PiS. Czarnek "wprowadzony w błąd"
Morawiecki o sporach w PiS. Czarnek "wprowadzony w błąd"