Emir Kaukazu
To on stoi za zamachem na metro w Moskwie
Z jego polecenia zginęło 39 ludzi - zdjęcia
W niedawnym zamachu na metro w Moskwie zginęło 39 osób, a 95 zostało rannych. Do ich organizacji przyznał się Doku Umarow (na zdjęciu) – przywódca zbrojnej organizacji Emirat Kaukaski.
- Operacje zostały przeprowadzone z mojego rozkazu i nie są ostatnimi takimi atakami - zagroził Umarow w nagraniu wideo zamieszczonym na stronie internetowej rebeliantów islamskich kavkazcenter.com (czytaj więcej). Umarow dodał, że zamachy były "pozdrowieniami dla Federalnej Służby Bezpieczeństwa".
To on stoi za zamachem na metro
Wyznanie Umarowa jest o tyle zaskakujące, że wcześniej jego organizacja zaprzeczała, iż ma coś wspólnego z atakami. - Winę za zamachy w Moskwie ponosi FSB - twierdził mężczyzna podający się za przywódcę czeczeńskich rebeliantów (czytaj więcej).
Na zdjęciu: Doku Umarow (w środku).
To on stoi za zamachem na metro
Umarow stanął na czele czeczeńskiej rebelii po zabiciu Asłana Maschadowa. W 2006 roku został prezydentem Czeczeńskiej Republiki Iczkerii, by rok później ogłosić się przywódcą Emiratu Kaukaskiego.
To on stoi za zamachem na metro
Jak podaje serwis BBC, Umarow urodził się w niewielkiej miejscowości na południu Czeczenii. Zanim przyłączył się do rebeliantów ukończył lokalny uniwersytet. Jest żonaty i ma sześcioro dzieci. Dwaj jego bracia zginęli w walce.
Na zdjęciu: Umarow (z lewej) i niezidentyfikowani bojownicy.