Lesley McElhiney powiedziała, że jej podopieczna zabłąkała się w pobliże magazynu z artykułami papierniczymi, skąd z towarem zabrała się na pokład statku płynącego do Francji. Wreszcie po trzech tygodniach trafiła do Nancy, gdzie w jednym z kontenerów znaleźli ją francuscy robotnicy. Ci zawiadomili weterynarza Emily, którego telefon znaleźli na identyfikatorze kotki.
Według opiekunów Emily, przeżyła ona tak długą podróż żywiąc się myszami mieszkającymi pod pokładem; musiała też mieć dostęp do wody.
Podróż powrotną Emily odbędzie zapewne w lepszych warunkach, ponieważ jej właścicielka zamierza kupić swojej ulubienicy bilet na samolot.