Według AFP była to rozmyślna akcja, przeprowadzona przez grupę uzbrojonych Irakijczyków, którzy mieli umieścić ładunki wybuchowe w pobliżu ważnego naftociągu.
Wybuchy spowodowały pożar - pisze francuska agencja, powołując się na relacje naocznych świadków. Wynika z nich, iż ogień pojawił się w co najmniej dwu miejscach naftociągu, którym iracka ropa jest przesyłana do Turcji.
Eksplozje miały miejsce w odległości piętnastu kilometrów od ważnego centrum naftowego Iraku - rafinerii w mieście Bajdżi, na strategicznej trasie łączącej Bagdad z Mosulem na północy kraju.
Źródło artykułu: 