W specjalnym oświadczeniu terroryści motywowali swój mord współpracą ofiar z wojskami amerykańskimi i z rządem irackim.
Kurdów pojmano w zasadzce zastawionej na drodze niedaleko miejscowości Tadżi, 25 kilometrów na północ od Bagdadu.
Przed krwawą egzekucją oprawcy przesłuchali zakładników.
Bezgłowe zwłoki "agentów" i "odszczepieńców" porzucono w pobliżu Mosulu, by służyły za "przykład" i by zaświadczyły o zemście dokonanej "za kobiety, dzieci i starców, codziennie ginących na skutek amerykańskich akcji".
Źródło artykułu: 