Dzień z życia premiera
Donald Tusk kontynuuje objazd Polski
Tusk wzorem Kaczyńskiego wybrał się na zakupy - zdjęcia
Premier Donald Tusk kontynuuje swoją podróż po Polsce "Autobusem Tuska". Tym razem objeżdżał Wielkopolskę, m.in. Kutno, Konin i Wrześnię. W tej ostatniej miejscowości zatrzymał się na lokalnej stacji benzynowej na niewielkie zakupy. (PAP/tbe)
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
Podczas postoju na stacji benzynowej premierowi towarzyszyła grupka fotoreporterów.
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
Zapewne najbardziej zapadną mu w pamięć rozmowy z mieszkańcami Kutna, gdyż momentami były bardzo emocjonalne. Część kobiet opowiadając o problemach swoich rodzin płakała. "Jak my mamy żyć?" , "Co to za kraj, że rząd nam nie pomaga?" - pytały ze łzami w oczach mieszkanki Kutna.
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
- Czwarty raz się staram o pracę, mam tysiąc złotych na utrzymanie czterech osób, ja już nie mam siły. Boże kochany, niech mi pan pomoże, tak nie można traktować ludzi - mówiła jedna z kobiet, która nie potrafiła powstrzymać łez.
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
Tusk pocieszając i ocierając łzy kobiecie, obiecał zajęcie się jej sprawą; dopytywał o sytuację rodzinną. - Ktoś w najbliższych dniach od wojewody zadzwoni do pani - zapewnił premier.
Inna kobieta z płaczem opowiadała Tuskowi o problemie niskich emerytur. - Błagam niech pan, coś zrobi, jak ja mam żyć, nie ma do kogo iść - mówiła.
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
"Dlaczego zostawiacie nas samych?", "Gdzie te reformy?" - pytano premiera na ulicach Kutna. Wiele osób chciało wiedzieć, jak rząd upora się z trudną sytuacją w rolnictwie, jak zamierza zaradzić bezrobociu, niskiej płacy oraz trudnej sytuacji emerytów, niepełnosprawnych i samotnych matek.
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
W Koninie Donald Tusk oprócz rozdawania autografów przekonywał, że przyszłość kopalni w tym mieście, jak i Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, to "przyszłość wyłącznie z dobrym inwestorem".
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
Tusk został ciepło przyjęty przez mieszkańców Konina. Ludzie życzyli premierowi wytrwałości, wiele osób prosiło o autografy i robiło sobie zdjęcia z szefem rządu. Jeden z mieszkańców, zapewniając o swojej bezpartyjności, mówił Tuskowi, że chyli czoła przed jego rządem. - Ludzie kochani, jeśli nie wybierzecie w tej chwili PO, to możemy mieć zupełnie inny ustrój - ostrzegał.
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
Podczas spotkania z mediami Tusk był pytany o prywatyzację kopalni w Koninie. - Ci, którzy znają mniej więcej realia kopalni (...) wiedzą, że to miejsce potrzebuje inwestora i pieniędzy, a ludzie potrzebują jakichś gwarancji pracy. Kopalnie są państwowe, a miejsc pracy w tych kopalniach jest coraz mniej. Prywatyzacja prawie wszędzie daje szanse na pieniądze z zewnątrz - odpowiedział Tusk.
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
Wizytę premiera w Koninie próbowali zakłócić skonfliktowani z rządem kibice, którzy wywiesili transparenty: "Przeżyliśmy Ruska, przeżyjemy Tuska", "Stop hipokryzji" oraz "Piłka nożna dla kiboli". Kibice śpiewali też "Tusk ty matole, twój rząd obalą kibole".
Z kolei przedstawiciele Ruchu Palikota apelowali do Tuska o debatę wyborczą z Januszem Palikotem. Próbowali też zakłócić jego spotkanie z mieszkańcami oraz briefing prasowy okrzykami przez megafon.
Premier objeżdża Polskę "Autobusem Tuska"
Premier był pytany, czy ucieka od spotkań z kibicami. - Ja się spotykam z kibicami, czasami chcąc, a czasami nie chcąc tego. Właściwym miejscem do kibicowania w mojej ocenie jest stadion w czasie meczu piłkarskiego. Ja nie mam żadnego problemu, żeby rozmawiać z kibicami, natomiast szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem, o co dzisiaj chodzi tym, którzy z jednej strony kibicują, a z drugiej, organizują zadymy - odparł szef rządu.
(PAP/tbe)