Jak tłumaczy Ballner, dzieci krzyczą, biegają naokoło hotelu i mażą flamastrami po ścianach i nowych meblach, dlatego nie będą gośćmi hotelu. Psy natomiast są mile widziane.
Lokalne władze wyraziły obawę, że decyzja popsuje reputację regionu, a szef Austriackiego Stowarzyszenia Hoteli Sepp Schellhorn nazwał ją przesadną.
Źródło artykułu: 