Według gazety zniknęły już m.in. domy uciech z placu Konstytucji, Marszałkowskiej i Nowogrodzkiej. "Kontrolujemy wszystkie takie przybytki, na które narzekają sąsiedzi" - tłumaczy policjant z komendy przy ul. Wilczej.
Właściciel jednej z agencji po pertraktacjach z policją sam zgodził się wynieść ze Śródmieścia. Białorusinka prowadząca dwie inne nie była aż tak spolegliwa. I skończyła za kratkami w areszcie. Prokuratura postawiła jej zarzut czerpania korzyści majątkowych z prostytucji. Stręczycielce grozi do 3 lat więzienia. (jask)
Więcej: Super Express - Drżyjcie panowie!Super Express - Drżyjcie panowie!