Drugi numer Sadowskiej

Małgorzata Sadowska, bydgoska bizneswoman,
jest numerem dwa zarówno na ławie oskarżonych w procesie byłego
wiceministra MON Romualda Szeremietiewa, jak i na lubelskiej
liście Samoobrony do europarlamentu - pisze "Gazeta Wyborcza".

Dlaczego wybraliście osobę z Bydgoszczy, do tego oskarżoną w głośnej aferze? - zapytała gazeta posła Mariana Kwiatkowskiego, szefa lubelskiej Samoobrony. "Partia jest jak rodzina, nieważne, czy ona jest z Gdańska, czy z Krakowa. A że jest oskarżona, to pierwsze słyszę. Z Warszawy ktoś ją wybrał... rada krajowa. Nie wiem dokładnie... Może w Bydgoszczy wiedzą?" Piotr Ostrowski, szef biura Samoobrony w woj. kujawsko-pomorskim: "Kandydaci wypisywali oświadczenia, że nie toczą się przeciwko nim żadne postępowania karne. Wychodzi, że nas oszukała" - mówi - podaje dziennik.

Sadowska - 44 lata, pedagog, kiedyś bydgoska radna AWS - jest oskarżona o współudział w korumpowaniu wicedyrektora Wojskowych Zakładów Lotniczych w Bydgoszczy płk. Tadeusza Kasprzaka. Zdaniem warszawskiej prokuratury apelacyjnej w 2000 r. razem z Szeremietiewem namawiała go do podpisania lukratywnej umowy ze swą firmą - Masad. Masad miał pośredniczyć w dostarczaniu zakładom części do samolotów. W zamian Sadowska, powołując się na wpływy w MON, miała obiecać Kasprzakowi awans na dyrektora. Pułkownik nie zgodził się na kontrakt z Masadem, Szeremietiew zwolnił go ze stanowiska - przypomina gazeta.

Nowy szef WZL Jan Żuk zawarł umowę z firmą Sadowskiej. Część zysków z tego właśnie kontraktu miała trafić do kieszeni Szeremietiewa. Jak twierdzi prokuratura, Sadowska przekazywała ministrowi pieniądze w jego mieszkaniu. Dwa tygodnie temu do warszawskiego sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko Szeremietiewowi i Sadowskiej. Kandydatce Samoobrony grozi do 5 lat więzienia. Sadowska nie przyznaje się do winy. Nie chce rozmawiać z "Gazetą" - pisze dziennik.

Janusz Maksymiuk, szef biura Samoobrony i bliski współpracownik Leppera, zarzeka się, że nigdy nie słyszał o zarzutach wobec lubelskiej kandydatki: "Jeśli są prawdą, do jutra podejmiemy jakieś decyzje. Jak partia ma poparcie, to do niej lgną jak muchy do lepu. Tylko problem jest taki, że lista już zarejestrowana..." - mówi - podaje "Gazeta Wyborcza". (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Karambol na A2 pod Zgierzem. Pięć osób rannych, w tym dzieci
Karambol na A2 pod Zgierzem. Pięć osób rannych, w tym dzieci
USA odpowiedziały na plan pokojowy Iranu. Oto co wiadomo
USA odpowiedziały na plan pokojowy Iranu. Oto co wiadomo
Tusk z wizytą w Armenii. "Wiele spraw do przedyskutowania"
Tusk z wizytą w Armenii. "Wiele spraw do przedyskutowania"
Rubio zwrócił się do Polaków. "Łączy nas zaangażowanie"
Rubio zwrócił się do Polaków. "Łączy nas zaangażowanie"
USA wycofują się z Niemiec. Merz zabrał głos
USA wycofują się z Niemiec. Merz zabrał głos
Działo się w niedzielę. Pomysł Nawrockiego wywołał debatę [SKRÓT DNIA]
Działo się w niedzielę. Pomysł Nawrockiego wywołał debatę [SKRÓT DNIA]
Polska nie może już liczyć na USA? Trzaskowski: te czasy minęły
Polska nie może już liczyć na USA? Trzaskowski: te czasy minęły
Zmiana Konstytucji, czyli debata o niczym [OPINIA]
Zmiana Konstytucji, czyli debata o niczym [OPINIA]
Chwile grozy na drodze. Samochód stanął w ogniu
Chwile grozy na drodze. Samochód stanął w ogniu
Człowiek Trumpa chwali skuteczność blokady Iranu. "Dusimy reżim"
Człowiek Trumpa chwali skuteczność blokady Iranu. "Dusimy reżim"
Zmasowany atak na Ukrainę. Oto bilans ofiar ostatniej doby
Zmasowany atak na Ukrainę. Oto bilans ofiar ostatniej doby
Uzbrojenie z USA zagrożone? Szef MON: może dojść do opóźnień
Uzbrojenie z USA zagrożone? Szef MON: może dojść do opóźnień