Resort tłumaczy, że klienci detaliczni płacą mniej niż odbiorcy przemysłowi, a podwyżka ma tę różnicę zniwelować. Tymczasem ceny energii elektrycznej w Polsce przy stosunkowo niskich zarobkach obywateli naszego kraju są porównywalne z jej cenami w państwach Europy Zachodniej - uważa dziennik.
Gazeta pisze, że za przeprowadzenie kolejnej reformy znów zapłacą ze swoich kieszeni przeciętni konsumenci, a energia elektryczna stanie się wkrótce dobrem luksusowym.
Źródło artykułu: 