Tragiczny stan dróg i kolei to także straty dla gospodarki. Dość przypomnieć, że to z powodu fatalnej infrastruktury Polska straciła kilka dużych inwestycji zagranicznych. Nie trzeba zatem nikogo przekonywać, że bez porządnej sieci dróg i autostrad nie mamy co marzyć o rozwoju. To kwestia o zasadniczym znaczeniu dla państwa - podkreśla publicysta dziennika.
Tymczasem Ministerstwo Infrastruktury nie traktuje swoich zadań poważnie. Bo nie można nazwać poważnym pomysłu, aby kierowcy kupowali sobie urządzenia, które przeliczą ilość kilometrów przejechanych po drogach publicznych, co z kolei pozwoli ministerstwu pobierać myto za korzystanie z tych dróg" - komentuje Jankowski w "Fakcie".
Być może nadszedł czas, aby premier zastanowił się nad obsadą Ministerstwa Infrastruktury. Bo obecne nie ma nam nic do zaproponowania - konkluduje redaktor naczelny dziennika.(PAP)