Jeden z mężczyzn, którzy przebywali w ośrodku w Białej Wielkiej, twierdzi, że został okradziony przez kierownika placówki.
Prowadzący dom spokojnej starości Marek N. ma już na koncie wyrok za uprowadzenie i przetrzymywanie w innym swoim ośrodku dwóch starszych kobiet. Zabrał im oszczędności i meble z mieszkań. Został za to skazany na 1,5 roku więzienia i 400 zł grzywny.
Teraz Marek N. prowadzi nowy dom spokojnej starości - w Białej Wielkiej.