Urzędnicy straszyli, że tylko złożenie wniosku do 31 grudnia 2007 roku da gwarancję, że nowy dokument dostaniemy przed końcem marca. "Życie Warszawy" sprawdziło jednak, że to nieprawda! Bo... wyrobienie dowodu nadal trwa przepisowy miesiąc i nawet składając wniosek w lutym, nie zostaniemy w kwietniu bez ważnego dowodu tożsamości.
Po co zatem urzędnicy straszyli, że jeśli ktoś nie złoży wniosku w 2007 roku, może zostać bez dokumentu i naraża się na kary? - pyta "Życie Warszawy" i odpowiada: bo chcieli uniknąć sytuacji sprzed trzech miesięcy. Kiedy poprzedni szef MSWiA Władysław Stasiak ogłosił, że zielonymi książeczkami będzie można posługiwać się o trzy miesiące dłużej, do końca marca, ludzie przestali się śpieszyć z wymianą. W dodatkowych godzinach pracy urzędnicy pili kawę. Dlatego uznali teraz, że groźby najlepiej mobilizują Polaków do działania.(IAR)