Trzech szefów firmy skazano za zachęcanie do łamania praw autorskich na grzywny w wysokości 91 tys. USD oraz kary trzech lat więzienia. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny - prawnicy skazanych już zapowiedzieli odwołanie się od niego. Oprócz szefów firmy wśród skazanych znalazła się również kobieta, która za pośrednictwem serwisu nielegalnie dystrybuowała muzykę - skazano ja na trzy lata więzienia w zawieszeniu.
"Właściciele takich stron nie rozumieją pojęcia "własność intelektualna" i pomagają swoim klientom łamać prawo. Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiego werdyktu" - skomentował Robin Lee, szeg tajwańskiego oddziału Międzynarodowej Federacji Przemysłu Muzycznego.
Warto przypomnieć, że jest to już trzeci w ostatnim czasie werdykt sądowy, w którym za współwinnego nielegalnych działań internautów korzystających z sieci P2P uznano jej operatora. Wcześniej podobne wyroki zapadały w sprawach serwisów Kazaa - http://www.pcworld.pl/news/82716.html oraz Grokster - http://www.pcworld.pl/news/80322.html.