Teraz właścicielem śmieci jest właściciel kubła, do którego są wrzucane. Miasto nie ma żadnego wpływu na to, kto odpady wywozi i za jaką cenę. Jeżeli mieszkańcy zgodziliby się oddać śmieci miastu, to samorząd wybierałby usługodawcę. Płacić jednak nadal musieliby szczecinianie - podkreśla "Głos Szczeciński".
Według gazety referendum miałoby się odbyć w razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego. By było ważne, do urn musiałoby iść co najmniej 30% mieszkańców.
Śmieci to duży interes. W tej chwili na szczecińskim rynku działają trzy duże firmy: MPO (49% udziałów ma firma SITA, 51% - miasto), Jantra oraz Rethmann (Szczecin posiada ok. 1% udziałów) - informuje "Głos Szczeciński". (PAP)