Chodzi o największą koszalińską parafię pod wezwaniem Ducha Świętego, której wieloletnim proboszczem jest ksiądz Kazimierz Bednarski. W połowie 2002 roku, pod koniec budowy centrum handlowo-rozrywkowego Galeria Emka (sąsiaduje z parafią na placu papieskim), gdańska firma Doraco, główny wykonawca inwestycji, przekazała na parafialne konto 300 tys. zł. Tymczasem w 1999 roku, tuż przed samym rozstrzygnięciem przetargu można było usłyszeć, że w jego wygraniu mógł pomóc Doraco ksiądz Bednarski, jedna z najbardziej wpływowych osób w Koszalinie - piszą dziennikarze "Głosu Pomorza".
To, że firma przekazała parafii pewną sumę potwierdza Andrzej H., główny udziałowiec Doraco, któremu prokuratura postawiła zarzuty prania pieniędzy w związku z aferą Stella Maris (kościelne wydawnictwo z Gdańska, wykorzystane do finansowych oszustw na niebywałą skalę). H. zaprzecza, że 300 tys. zł miały być zapłatą za załatwienie przez księdza kontraktu dla gdańskiej firmy - informuje gazeta.
Ksiądz Bednarski "kompletną bzdurą" określa łączenie jego osoby z zabudową placu papieskiego. Twierdzi, że o firmie Doraco nigdy wcześniej nie słyszał i nie wpływał na wyniki jakiegokolwiek przetargu. Zaś 300 tys. zł i owszem, na parafialne konto wpłynęły, ale - według niego - wspieranie w ten sposób parafii przez sąsiadujące firmy to powszechnie przyjęty zwyczaj - podaje "Głos Pomorza".
Według "Głosu Pomorza", sprawdzenia okoliczności darowizny 300 tys. zł na rzecz koszalińskiej parafii nie wyklucza ABW. Kilka dni temu wszczęła postępowanie w sprawie budowy Galerii Emka. Dziennikarze "Głosu Pomorza" dowiedzieli się, że szczególne zainteresowanie agentów mogą wzbudzić częste wizyty w Koszalinie Janusza B., gdańskiego biznesmena (również zamieszanego w aferę Stalla Maris).(PAP)