Samochód prowadził 18-latek. Kursant stracił panowanie nad fiatem punto, gdy 23-letni instruktor nagle chwycił za kierownicę. Instruktor, siedzący obok kursanta, zrobił gwałtowny manewr kierownicą, by ominąć psa, który nagle wbiegł na jezdnię.
Auto wpadło do rowu i dachowało. Obu mężczyznom nic się nie stało, ranna została jednak kobieta, która siedziała z tyłu. Nie wiadomo, czy była przypięta pasami - powiedziała Reducha.