Korei, który jest przewodniczącym parlamentu palestyńskiego, chce dostać gwarancje USA i Unii Europejskiej w sprawie poparcia dla pokoju na Bliskim Wschodzie. Dopiero potem zdecyduje, czy zgodzić się na objęcie stanowiska szefa rządu.
Dotychczasowy szef palestyńskiego rządu - Mahmud Abbas - podał się do dymisji z powodu sporu z Arafatem. Po jego rezygnacji Amerykanie potwierdzili, że nadal chcą realizować mapę drogową, czyli bliskowschodni plan pokojowy. USA oczekują, że nowy premier będzie miał kontrolę nad siłami bezpieczeństwa i będzie walczyć z terroryzmem.