Puszki wyprodukowane z zapasów Agencji Rynku Rolnego mają trafić do domów pomocy społecznej, domów dziecka, schronisk dla bezdomnych, domów dziennego pobytu, ośrodków pomocy społecznej. Część puszek znajdzie się w paczkach dla ubogich, którzy korzystają z opieki społecznej. I tutaj pracownicy ośrodków mają pewne obawy.
Mariusz Woźniak z Monar-Markotu Zachodniopomorskiego Regionalnego Centrum Pomocy Bliźniemu w Policach powiedział gazecie, że z doświadczenia wie, iż nie wszyscy są uczciwi i otrzymane konserwy sprzedają, mimo że są oznakowane specjalną etykietą "Pomoc żywnościowa, nie do sprzedaży". Zapowiedział, że porysuje wieczka, by puszkami nie można było handlować - pisze "GS".