W niedzielę doradczyni prezydenta George'a W. Busha, który posłał ją na Bliski Wschód, aby dopilnowała wdrażania przez Izrael i Palestyńczyków "mapy drogowej" (planu pokojowego), odbędzie pierwsze w tej sprawie spotkanie z izraelskim premierem Arielem Szaronem.
Jego dowódcy wojskowi kończą ostatnie przygotowania do wycofania żołnierzy z okupowanych palestyńskich terytoriów w Strefie Gazy i z rejonu Betlejem na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Wycofanie wojsk z tych terenów i przekazanie nadzoru nad bezpieczeństwem władzom Autonomii Palestyńskiej zbiegnie się z zapowiedzianym już oficjalnie przez trzy palestyńskie organizacje, Hamas, Islamski Dżihad i Fatah, ogłoszeniem jednostronnego zawieszenia broni na okres 3 miesięcy.
Źródła izraelskie twierdzą, że nie ma bezpośredniego związku między "hudną", jak w terminologii koranicznej określa się to wstrzymanie ognia, a wycofaniem wojsk izraelskich, ponieważ "są to dwie odrębne rzeczy".
W przeddzień spotkania z panią Rice premier Mahmud Abbas obiecał demonstrantom, którzy domagali się uwolnienia przez Izrael tysięcy palestyńskich więźniów przebywających w izraelskich więzieniach, że będzie prosił amerykańską wysłanniczkę o wstawiennictwo w tej sprawie.